wtorek, 19 lutego 2013

"You are so gay, you don't even like boys..."

Stara piosenka Katy Perry. To znaczy "Jesteś taki gejowski, a nawet nie lubisz chłopców". Uuu, mocne słowa! W piątek sprawdzian z matmy ;(((((

Odważni, chytrzy, mądrzy, lojalni. Ładny obrazek. 




Chłopiec, który przeżył.
Dziewczyna, która igrała z ogniem.
Dziewczyna, która nie zrobiła nic ;)))



Włosy już jej odrosły?


Czemu jesteś taki biały?
O Mój Boże, Harry, nie można pytać ludzi, czemu są biali  ;)



Happy 22 BIRTHADAY BONNIE! (I know, I'm late ;))












3

hahahha, jeszcze zostanę spretyfitykowana, czy jakoś tak ;))




Hahah

HAPPY 22 BIRTHDAY TO YOU TOO, ED!!! (on i Bonnie  urodzili się tego samego dnia, czyli 17.02 1991 r.)



Przetłumaczę kiedy indziej, teraz muszę lecieć. 


Pozdro
Wercia ;)











sobota, 16 lutego 2013

"Welcome to the jungle..."

Piosenka Guns N' Roses. Jedyna ich piosenka,którą znam, ale jest fajna ;) Weekend się powoli kończy, to takie straszne ;((  Zauważyłam, że większość obrazków/animacji , które mam na kompie, są z Draco, albo w ogóle z HP ;)) No dobra, są czasem wyjątki ;)) Po prostu dzisiaj te fan page, które mam zalajkowane o HP, wstawiły ekstra zdjęcia ;))

"Niektóre historie zostają z nami na zawsze". True Story. Od góry:
"Władca Pierścieni" (chyba)
"Harry Potter"
"Piraci z Karaibów"
"Opowieści z Narnii"
"Igrzyska Śmierci"
"Percy Jackson i bogowie olimpijscy: złodziej pioruna"
Znam wszystkie, oprócz pierwszego i trzeciego. 




hahahaah, mina Lucjusza ;))


A teraz ta druga mina Dracona!!




"O Mój Boże, kocham twoją bluzkę. Skąd ją masz?
Była mojej mamy w latach osiemdziesiątych (czy jakoś tak)
Vintage. takie urocze.
dzięki!
To najbrzydsza bluzka, jaką kiedykolwiek widziałem.
Wiem!"
hahah




"Lubię patrzeć, jak śpisz. Uważam, ze to fascynujące.
Jasna cholera."
heheh, też dobre ;)



Big up dla kota! Mówiłam, że są wyjątki!







"Nie wiedziałem,że umiesz czytać" hah


"Rude włosy i szata po bracie. To na pewno Weasley!"
Tłumaczy się inaczej, ale on tak powiedział w filmie ;)


Pozdro
Wercia;)



czwartek, 14 lutego 2013

Nie rozumiem swojego mózgu cz.2



Ale na początku napiszę o dyskotece. Była we wtorek. Poszłam na nią ja, Basia, Marysia, Zuzia, Karolina, i potem doszła Ula. Nie chce mi się pisać co leciało. Było tak sobie. Skończyło się o 19.00, odprowadziłyśmy trochę Ulę i gadałyśmy w Basi klatce, a ok. 20.00 poszłyśmy do naszych domów. Tej nocy śniło mi się, że byłam w domu Miuosha (to taki raper, co moje rodzeństwo go słucha). Z niedzieli na poniedziałek (czyli z 10.02 na 11.02) śnił mi się DZIWACZNY sen. Na jakimś placu(gdzie z tyłu stał akwedukt, taki mniej więcej jak ten) było w miarę normalnie: ludzie chodzili, spieszyli się itd.(i było pochmurno) Przy tym akwedukcie stała smutna dziewczyna. Miała blond włosy i różową sukienkę, jakby trochę przydużą bokserkę. I potem skoczyła z tego akweduktu prosto do rzeki,  i pod wodą złapała jakąś małą dziewczynkę za szyję i przycisnęła ja do ściany. W przychodni na Putry (część osób wie, o co chodzi) korytarz wyglądał jak korytarz na oddziale kardiologii w Warszawie. ALE stały tam łóżka. usiadłam na jednym, a potem przyszedł jakiś SPALONY ZOMBIE. Ja zwiałam. Potem była taka scena, że jakaś dziewczyna i chłopak siedzieli przy ognisku i się pocałowali. Mówiłam, dziwaczny sen. dzisiaj był sprawdzian z niemca. Prosty. Dostałam pięć walentynek i dwa lizaki serca :jeden mały, od naszej wychowawczyni, a drugi duży od natki, którego jeszcze nie skończyłam ;))


"After all this time?" "Always"
               



"Co?" "Jajco!"
                                                   



                                   


Make a wish
                                 




Ewolucja – coś tu poszło nie tak




                               Nasi rodzice skończyli szkołę
bez Google i Wikipedii – Szacun dla nich!






Slughorn? Wolałabym Lupina ;))
                    



LOVE IT!!!!!!



                                                             



To kiedy robimy ??? ;))
                         

                             



                                                   


                       



Wilkołak!!!


Ooo, jakie to słodkie!
                                           


                                  



                                        


Pozdro
Wercia ;)












niedziela, 10 lutego 2013

Nie rozumiem swojego mózgu.

A nie rozumiem pod tym względem,że wczoraj wieczorem miałam ochotę napisać wierszyk, w którym byłby słowo "szubienica" albo "wisielec".  Może to dlatego,że w ostatnim fragmencie "Kosogłosa" (ostatnia cześć "Igrzysk) Katniss śpiewała piosenkę o drzewie wisielców, czy coś. Rąbnięte. W piątek, kiedy wracałam z biblioteki (i wypożyczyłam "Kosogłosa") tak sobie myślę "Tylko zobaczę, co będzie na końcu". Na końcu w epilogu pisało, że Katniss i Peeta będą mieć dzieci. Tak myślałam ;) I wieczorem znalazłam na necie CAŁY FILM. W sumie tylko pierwszą część i obejrzałam ją aż przez półtorej minuty! Potem poszłam pomagać mamie, bo przychodzili do rodziców znajomi. Olka siedziała na kompie, Bartek był na osiemnastce u kolegi, a mi się nudziło, to odrobiłam lekcje. No dobra, część lekcji. W sobotę pisałam recenzję "Igrzysk" na angielski (trzeba napisać recenzję książki albo filmu). Mam 158 słów, minimum to było 150, a maksimum 200. Byłam też u cioci. A dzisiaj trzeba uczyć się na sprawdzian z biologii ;((




I pizd mu w twarz!








hahahaha


True Story.



Możliwe. A jak będzie córka?








Zadaję sobie to pytanie od jakiegoś tygodnia. To samo zadałam mojemu bratu. 




Spoko, ale ja nie piję ;)


To było w najgorszych tatuażach gwiazd. Ronnie to był jego wujek , przez którego zaczął interesować się hip-hopem, i który popełnił samobójstwo. ta mała dziewczynka to jego córka, Hailie. Tak sądzę.   




Hehe "Ósma Mila". 




Pozdro
Wercia;)